A oto historia o zdjęciu. Jechałyśmy kiedyś z Asią do Słupska. Wtem, pociąg zepsuł się w Wudzyniu. Co zrobić? Wyszliśmy wszyscy pooddychać powietrzem, trzeba bowiem dodać, że dzień był upalny, a w przedziałach powietrza deficyt. Ciżba ludzka obsiadła peron. Niektórzy spacerowali w tę i wewtę, inni skakali z murka na szyny. My bawiłyśmy się gumką do włosów, spinką, aparatem i cieniem. Zapanowała iście kolonijna atmosfera i trwała ona około pięćdziesięciu minut, po których upływie konduktor dał znak do odjazdu. Szybko wmaszerowaliśmy do wagonu i tyle nas widzieli!
Odjeżdżając, zobaczyłam kunę na składzie drewna. Pewnie czaiła się tam przez cały czas.
Przygoda.


magda 06.09.2009, 14:29

"ok, juz wiem" miało oznaczac ze obejrzalam z dzwiekiem. (bardzo fajne, bardzo fajne) a ogladalam bez - bo nie mialam glosnikow
raban? postanowiłes zostac artysta?

kosma 05.09.2009, 23:21

dlaczego bez dzwieku ogladalas? zobacz z dzwiekiem lepiej. Generalnie nazekam i zapowiadam uzadzenie wielkiego rabanu.

magda 05.09.2009, 15:39

ok, juz wiem

artur, tamten profil jest ZBYT SCHIZOWY

magda 31.08.2009, 23:44

cześć kosma! przygoda rzeczywiście podobna, chociaż bardziej dzika, bez peronu.. ogladam bez dzwieku. co mowisz?

tortur - to prawda, jednak ostatnio mam coraz więcej własnych ubrań

tortur 24.08.2009, 22:56

to nie twoje spodnie !!1

kosma 24.08.2009, 22:45

i tam mial byc link, ale wklejanie linkow zabronione wiec taki paralink: vimeo . com / 5917711

kosma 24.08.2009, 22:44

przygoda podobna do mojej: